Menu

...I Pasternakiem, czyli wszystko o gastronomii

Jedzenie / Wino / Pasternak

Wybór wina, czyli czego nie dowiesz się od kelnera i sprzedawcy.

jakubpasternak

Witam Was w moim pierwszym merytorycznym wpisie na blogu.
Zaczynamy od tematu niezwykle mi bliskiego, z uwagi na profil mojej pracy.
Chce przedstawić wam kilka istotnych faktów, którymi powinno się kierować przy wyborze wina kupując je w sklepie, w restauracji oraz naskrobię kilka słów o tzw. wine and food pairingu, czyli powiem jak poderwać dziewczynę z którą przyszło się do restauracji na randkę.

Wybór wina z pozoru wydaje się być czynnością prozaiczną, nie wymagającą większej wiedzy, ba, co więcej wiedza ta, może być w ogóle zbędna, skoro wiem, że lubię tylko to wino, to po co mam próbować innych?
W jakimś stopniu jest to prawdą, dla osób o zahibernowanej miłości do jedzenia(bo każdy kocha jeść, tylko czasami brakuje Nam czasu i wzorców!) wino nie ma większego znaczenia, jednak z góry zakładam, że skoro odwiedzasz mojego bloga, Twoje horyzonty jedzeniowe sięgają szerzej, jeżeli tak nie jest - gorąco zachęcam do eksperymentów.
Faktem jest to, że zdobywanie doświadczeń winami okupione jest marnowaniem czasu i pieniędzy, co więcej kupując wino nigdy nie mamy pewności tego co nas czeka, możemy jedynie przypuszczać.
Sytuacji nie poprawia nieznajomość charakterystyk poszczególnych szczepów i regionów.
Osoba kochają potężnie opasłe i pieprzne rodańskie wina, raczej nie da się porwać zwiewności i czułości win z okolic francuskiego Lyonu
Niepewność, to słowo klucz przy wyborze wina, bo listy komplikacji związanych z wyborem wina należy też dodać powszechny brak kompetencji kelnera/sprzedawcy, oraz możliwość kupna "korkowego" wina(wino takie ma zapach stęchłej tektury, uniemożliwia ona jego picie).
Na szczęście istnieje jednak kilka rad, które pomogą ci dokonać trafnego wyboru:

1.Kraj pochodzenia wina
Pojęcie kraju w świecie wina niestety bywa szalenie nieprecyzyjne, jeżeli chodzi o stylistykę i jakość, jednak faktem jest to, że wina staroświatowe(czyt. europejskie) ulegają dużym fluktuacjom na skutek pogody, w przeciwieństwie do win nowoświatowych(czyt. USA, RPA, Ameryka Płd., Nowa Zelandia itd.).
Do czynników na niekorzyść Europy należy dodać (zazwyczaj)  mniejszy udział człowieka przy produkcji winogron(mniejsze użycie sztucznych systemów irygacji i innych) i charakterystykę, która jest bardziej skomplikowana od win spoza Naszego kontynentu.
Wina nowoświatowe zazwyczaj zawierają też więcej cukru resztkowego(ang. residual sugar).
Istotne też jest to, że istnieją tam mniejsze różnice pomiędzy poszczególnymi producentami, niż ma to miejsce w Europie.
Kupując wino nowoświatowe zazwyczaj wiemy czego można się spodziewać, stylistyka jest podobna.
Trzeba też pamiętać o tym, że wina nowośwatowe zazwyczaj dojrzewają wcześniej, niż te europejskie.
Jeżeli chodzi o "pewniaki europejskie" gorąco polecam wina Węgierskie jaki i poszczególne regiony tj. francuską Dolinę Loary, czy Languedoc-Roussillon; austriacką dolinę Wachau czy portugalskie Douro


2. Preferencje smakowe, a szczep
Każdy z nas ma inny zmysł smaku, im bardziej obyci jesteśmy z jedzeniem i winem, tym bardziej precyzyjnie jesteśmy w stanie określić jakie smaki nam odpowiadają, a których wolimy unikać.
Zmysł ten, też ulega zmianie z wiekiem, im człowiek starszy, tym mniejszy apetyt ma na słodkie smaki.
Jeżeli podzielić by najpopularniejsze szczepy wg. stopnia ich intensywności, można by je przedstawić następująco

Łagodne Białe Intensywne Białe Łagodne Czerwone Intensywne Czerwone
Chardonnay Gewurtztraminner Pinot Noir Cabernet Sauvignon
Pinot Grigo Viogner Merlot Syrah
Riesling Sauvignon Blanc Barbera Mourvedre / Monastrell
Trebbiano Muscat/Moscato Gamay Malbec


3. Zestawianie wina z jedzeniem

Skoro zaznajomiłeś się już z najpopularniejszymi szczepami winogron i wiesz o tym, że kelner mówiąc w restauracji o Pinot Noir, nie ma na myśli, amerykańskiej, filmowej klasyki z lat 40, czas wykorzystać nowonabytą wiedze w praktyce, czyli kilka słów o tym jak łączymy jedzenie z winem.
Istnieje jedna kluczowa zasada, której nie należy łamać- wino nie może dominować jedzenia i odwrotnie.
Reszta jest kwestią sporną.
Jeżeli szukasz rozwiązań pewnych, to możesz trzymać się starej zasady- białe wino do białych mięs(ryby, drób), czerwone do czerwonego (wołowina, wieprzowina).
Jeżeli jednak bardziej skory jesteś do eksperymentów zalecam stosowanie się do zasady, że wino dobieramy do sosu w potrawie.
Do jego intensywności i składników.
Przyznasz, że udo kacze w sosie żurawinowym z buraczkami, będzie wymagało innego wina, niż to samo udo podane z sosem śmietanowo-tymiankowym.
Jak to robić w praktyce? Jedynym sposobem jest próbowanie.
Na zachętę przedstawie kilka moich propozycji, do wyszczególnionych wyżej win:

-Młode Chardonnay podane do piersi z kurczaka marynowanej w tymianku, czosnku i skórce z cytryny
-Malbec podany do marynowanej wołowiny Barbecue
-Pinot Noir podany z pęczakiem, pieczonymi burakiem i marchewką oraz serem kozim(niedługo przepis wraz ze zdjęciami znajdzie się na na blogu).

Mam nadzieje, że wszystkie te informacje będą przydatne dla Ciebie.

Pozdrawiam J.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • daga313

    Bardzo cenne wskazówki. Dowiedziałam się wielu nowych informacji.
    Ja prowadzę blog o robótkach ręcznych, na którego serdecznie Cię zapraszam. Z chęcią też dodam Twojego bloga do ulubionych, aby zaglądać regularnie :)

© ...I Pasternakiem, czyli wszystko o gastronomii
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci